czwartek, 9 sierpnia 2012

Rozdział 4

Dzień wylotu.

Obudziłam się o 4 nad ranem, spojrzałam do góry i zobaczyłam moją mamę, całującą mnie w czoło.
-Będę za tobą tęskniła wiesz?
-Wiem, ja za tobą też.
-Kanapki Ci zrobiłam, masz już w plecaku.
-Dobrze, ja wstaję.
-Zimno jest na dworze, ubierz się ciepło.

Założyłam to:
2192321__d0_9b_d1_83_d0_ba_d0_b1_d1_83_d0_ba1_large
Faktycznie było zimno. Założyłam więc jeszcze skórzaną kurtkę i zobaczyłam moją ekipę, która szła w stronę mojego domu. Z powodu, że moja mama miała duże auto to zawiozła mnie, Gabrysię i Patrycję + rodzice.
Wysiedliśmy wszyscy na lotnisku. Płacz, ryk, i słowa "będę tęsknić" "pilnuj pieniędzy" "nie zgub paszportu" itp itd.
Weszliśmy do strefy z której już nie można wyjść.
12 godzin lotu.


Wsiedliśmy do samolotu. I oczom nie uwierzyłam.

Rozdział 2

3 dni przed wylotem.

Gabrysia przyszła do mnie z Patrycją. Zaczęły pomagać mi się pakować, a więc mój bagaż wyglądał tak:
Tumblr_lmphi9j8r21qaxm50o1_500_largeNn4_large

Zacisnęłyśmy moje walizki z trudnością. Pożegnałam się z dziewczynami, i usiadłam na łóżku, włączyłam laptopa i weszłam na facebook'a wszyscy od razu "MIŁYCH WAKACJI" "NIE PRZYJEDŹCIE PODWÓJNIE" "PRZYWIEŹCIE MI COŚ" Cieszyłam się, że nasza paczka miała tam jakieś, uznanie przy innych. Bo tak naprawdę, każdy zawsze chciał się w naszą paczkę wbić, ale my jesteśmy jednością, i nikt tu już nie pasuje. Niestety.


2 Dni przed wylotem

Wstałam i zeszłam na dół, wzięłam naleśniki które mama zrobiła,  i poszłam oglądać Czarodziejów z Waverly Place. Dostałam sms od Gabrysi, że nie może się doczekać. Czyli już 1,5 tygodnia dostaje takie sms. W sumie, ja też się nie mogłam doczekać. Usłyszałam dzwonek do drzwi, mama była z Maxem, wybrać jakieś ubranie dla niego, zbiegłam i otworzyłam drzwi. O dziwo.. zobaczyłam mojego tatę, z jego PASIERBICĄ I ŻONKĄ. Wkurzyłam się, i spytałam
-Czego chcecie?
-Możemy wejść?
-Po co.
-Sandra!
-Dobrze, wchodźcie.
Ogarnęłam w sekundę salon i zaprosiłam ich tam, zaproponowałam napój i usiadłam z niezręcznością.
-Przeprowadzamy się do Anglii.
-COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!?
-Tak, będziemy mieszkali w Holmes Chapel.
-Gdzie to?
-Bardzo daleko od Londynu. Nie martw się - powiedziała ta Klaudia czy jak tam jej jest.
-Plus, chciałem Ci dać kieszonkowe na te kolonie? Wycieczke, nie wiem.
-Wycieczkę.
-Ile Chcesz.

-Tato, nie wiem. Każdy grosz będzie ważny :)
-Masz. - rzucił mi z uśmiechem 500$
Uśmiechnęłam się i przytuliłam ich, na całe szczęście musieli już jechać. UFF..

Rozdział 1

    Obudziłam się i od razu chwyciłam za telefon: 12 nieodebranych połączeń i 3 wiadomości, mam przesrane. Odblokowałam telefon i spojrzałam na wyświetlacz, oddzwoniłam do Gabrysi, bo widocznie czegoś potrzebowała.
-Halo?
-Sandra, co ty śpisz o tej godzinie jeszcze?
-No, znasz mnie 17 lat. Plus jest dopiero 9.
-Dobra, nieważne. Przyjdź do mnie za pół godziny, to pilne. Bardzo.
-Dobra, daj mi zjeść.
-Szybko, pa.

    Wyszłam z trudnością z łóżka, i po podłodze z zamkniętymi oczami szukałam moich kapci. Otworzyłam drzwi i zeszłam na dół, znowu byłam sama w domu, mama pewnie na zakupach a Max w przedszkolu. Napiłam się soku pomarańczowego i zjadłam szybko plasterek szynki. Założyłam obcisłe, jasne turkusowe rurki, i luźną koszulkę z napisem 'DREAM' Upięłam włosy w wysokiego koka, założyłam VANS'Y i wzięłam torebkę. Zamknęłam dom na klucz i powędrowałam w stronę domu Gabrysi. Ona stała już na schodach, pocałowałam ją w policzek, a ona zaprosiła mnie do domu.

     Usiadłyśmy na łóżku, a ona wzięła głęboki oddech. Spojrzałam na nią pytająco, a ona zaczęła mówić.
-Chłopcy, znaleźli super ofertę.
-Jaką?
-Na Bahamy!
-Gdzie?!
-No, na Bahamy.
-I co w związku z tym, i jedziemy razem, całą paczką.
-Ale, że w sześciu?
-Tak.
-Nie, nie wierzę. Po pierwsze wiesz, że za 2 miesiące kończę dopiero 18 lat, i nie sądzę, żeby moi rodzice w jakiś sposób sie zgodzili.
-Damy radę!
-Ale na ile, proszę pokazać mi hotel, kuźwa. DZWOŃ PO CHŁOPCÓW.

    Chłopcy przybyli w 20 minut. Siedzieliśmy wszyscy na łóżku, a oni opowiadali. Okazało się, że jest oferta, że w szóstkę polecimy na Bahamy do 4 gwiazdkowego hotelu, na 2 tygodnie. Wycieczka ta jest za 1,5 tygodnia i muszę zaraz dać odpowiedź, najlepiej jutro. No fajnie, że teraz mi o tym mówią! Pożegnałam się z każdym misiakiem, i poleciałam do domu. Od razu powiedziałam, mamie o wszystkim. Mama była trochę przeciwna, ale stwierdziła, że jestem już prawie pełnoletnia. Więc ona się zgadza. Teraz tylko zadzwoni do taty, do Polski, i mi powie czy mogę jechać.

-JEDZIEMY NA BAHAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - wskoczyłam na chłopców i dziewczyny.
Wszyscy zaczęliśmy się drzeć, i piszczeć. Chłopcy się z nas śmiali, bo już robiłyśmy listę, co zabieramy. W końcu, za 1,5 tygodnia wylatujemy tak?!

Bohaterowie

Sandra Cold - Główna bohaterka, ma 17 lat.
Tumblr_limtvx46qn1qdpsx9o1_500_largeTumblr_m8glxwttzc1qmj9yco1_500_large

Gabriela Cond - Najlepsza przyjaciółka Sandry, ma 18 lat.
423529_472822659408763_2138133450_n_large
Patrycja Rog - Również przyjaciółka Sandry, ma 19 lat.
Camouflage-style_650x867_large

Łukasz Bil - 21 lat.

Az1cty4cqaao5fv_large

Bartek - 20 lat


Tumblr_m85z0yjxm81qe5ocio1_500_large


Kacper - 18 lat

Tumblr_m8a2tmuipx1qe4nyno1_500_large